Przygotowania ślubne z punktu widzenia mężczyzny…

Jeśli jesteś na etapie przygotowań ślubnych możliwe, że pytając narzeczonego o kolor zaproszeń lub piosenkę Edda Sheerana – Perfect – na pierwszy taniec, usłyszałaś: nie wiem kochanie, wybierz co uważasz…. Tak, w moim przypadku przygotowania tak właśnie wyglądały. Tysiące pytań i pomysłów na minutę i zawsze ta sama odpowiedź. Czy zaczęłam myśleć, że mój przyszły mąż nie interesuje się ślubem? Oczywiście!

Większość decyzji podejmowałam samodzielnie – motyw kolorystyczny, zaproszenia, wybór oprawy muzycznej itd… Przyznam, że znajome (po kilkuletnich stażach małżeńskich), utwierdzały mnie w przekonaniu, że to dobrze iż Pan Młody zgadza się na moją wizję ślubu i wesela. Według nich powinnam się cieszyć, że się nie kłócimy o każdy detal. Patrząc na to od strony organizacyjnej, było mi tak wygodniej – w końcu byłam w swoim żywiole i cieszyłam się, że mam wolną rękę. Jednak większość Panien Młodych chciałaby czuć więcej wsparcia od przyszłego małżonka; potrzebuje jego rady, a czasem nawet pomysłu. Planowanie ślubu nie jest wyłącznie “babskim” zajęciem, dlaczego więc mężczyźni nie zagłębiają się w tematykę ślubu i czasem wręcz unikają jego planowania?

Pewnie zapytacie: skąd mam wiedzieć co czują mężczyźni podczas przygotowań ślubnych? Kobiecą stronę znam bardzo dobrze – w końcu sama to przechodziłam, rozmawiałam z wieloma osobami, które przez to przechodziły. Ba – zrobiłam z tego nawet kurs! Co mogę wiedzieć o męskim punkcie widzenia? Postanowiłam przeprowadzić mały rekonesans i poznać ich podejście do tematu przygotowań jak i samego ślubu.

Oczywiście skonfrontowałam się z najważniejszym mężczyzną mojego życia – moim mężem. Zrozumiałam, dlaczego tak jak większość, trzymał się na uboczu. Otóż: nasi panowie zdają sobie sprawę jak wielkim wydarzeniem w życiu kobiety jest ślub. Wiele kobiet od dziecka marzy o tym perfekcyjnym dniu i często ma już w głowie jego wizję. Podchodzimy do tematu bardziej emocjonalnie i zwracamy uwagę na każdy detal. Panowie zaś są racjonalni i rzeczowi – nie oznacza to, że ślub nie jest dla nich wyjątkowym dniem – oni po prostu z czystej miłości pozawalają nam decydować o większości spraw.

Nie należy uważać, że Pan Młody, który nie czuje potrzeby wybierania kwiatów do ślubu jest mniej zainteresowany wydarzeniem, niż ten który namawia przyszłą małżonkę na hortensje i dzielnie wybiera z nią kroje winietek. Każdy z nas jest inny, każdy na swój sposób podchodzi od tematu przygotowań jak i samego ślubu. Pamiętaj jednak, że jeśli mężczyzna wybierze coś raz, to trzyma się tej wersji, a kobiety niestety często podczas przygotowań zmieniają swoją wizję i to najczęściej wywołuje nieporozumienia. Przez to również Panowie wolą się nie wypowiadać, bo nawet jeśli zatwierdzicie zaproszenia to może się okazać, że następnego dnia będą one przez nas zmienione.

Pamiętajcie, co jest ważne – mianowicie to aby rozmawiać! Jeśli czujesz, że otrzymujesz za mało wsparcia podczas przygotowań, powiedz o tym narzeczonemu. Pozwól mu całkowicie zadecydować w jakiejś kwestii (np. jeśli marzy mu się sportowy samochód do ślubu, zgódź się na niego), słuchaj jak opowiada o swojej wizji ślubu – panowie nie robią tego często, więc słuchaj uważnie 😉

Jednak warto zaznaczyć, że nie w każdym związku role są tak podzielone. Kobieta – planuje, mężczyzna – zatwierdza. Niektórzy mężczyźni chcą aktywnie wspierać Pannę Młodą na każdym etapie przygotowań, do tego stopnia, że wspólnie wybierają suknię ślubną. Nie ma w tym absolutnie nic złego, jeśli obie strony podjęły taką decyzję. Wprowadzanie w życie własnych tradycji cementuje związek 🙂 Ważne aby znaleźć równowagę podczas przygotowań. Podzielcie się zadaniami, niech każde z Was będzie za coś odpowiedzialne od początku do końca. To usprawni wasze przygotowania i pomoże uniknąć niepotrzebnych nieporozumień.

Nawet jeśli nasi mężczyźni będą schodzili nam z drogi podczas przygotowań to wierzcie mi, podczas ślubu mogą Was zaskoczyć. Nawet największy twardziel potrafi uronić kilka łez na widok swojej zjawiskowej przyszłej żony. Podczas przysięgi małżeńskiej może pojawić się ścisk w gardle i załamanie głosu, a podczas zabawy weselnej wyjdzie z niego król parkietu.

Wszyscy, którzy myślą, że Pan Młody nie stresuje się podczas ślubu – jest w błędzie. Nasi mężczyźni przeżywają ten dzień tak samo jak my! W końcu to również jeden z najważniejszych dni w ich życiu! Dlatego nie bądźmy złe, kiedy nie wypowiada się w kwestii wyboru zaproszeń czy prezentów dla gości. To faktycznie mogą być dla niego drobne decyzje i woli zostawić je w naszych rękach. Często Panowie zdają się na nasz gust, bo po prostu mu ufają.

Wyobraźmy sobie inną sytuację. Wybieracie auto – na co zwracasz uwagę? Na co zwraca uwagę Twój partner? No właśnie, Ty myślałaś o kolorze samochodu, on zaś o jego przebiegu…. Może, tak jak ja, nie znasz się na samochodach, a Twój mężczyzna wręcz przeciwnie? Co robisz? Najprawdopodobniej pozwalasz mu wybrać, zdajesz się na jego wiedzę 🙂 Podobnie jest z planowaniem ślubu, mężczyzna będzie Cię wspierał, jak potrafi, ale w niektórych sprawach po prostu będzie potrzebna Twoja decyzja i znajomość tematu czy trendów.

Wszystkim przyszłym małżonkom życzę spokojnych przygotowań i zgodności. Planowanie potrafi być przyjemne, cieszcie się tym 🙂 Jeśli włożycie w to całe serce, Wasz ślub będzie niezapomnianym przeżyciem. Oczywiście zawsze możecie skorzystać z pomocy doświadczonego wedding plannera – w końcu warto mieć kolejną osobę do pomocy 🙂

~ W&M

Leave a Reply